Ręczny
Większość historii oprogramowaniaLudzie piszą każdą linię. Narzędzia kompilują, sprawdzają styl i narzekają. Fabryką jest klawiatura.
- Brak. To jest poziom zerowy.
Sześć poziomów autonomii fabryki, bramki między nimi i nasza prognoza, jak daleko zaprowadzi nas 2026. Spisane teraz, żeby można nas było później ocenić.
Przewidywania o AI są tanie, bo nikt ich nie sprawdza. Ta strona to rubryka, nie nastrój: każda bramka poniżej jest albo prawdziwa, albo fałszywa dla realnego zespołu wydającego realne oprogramowanie. Aktualizujemy ją, gdy bramki się otwierają, i nie przesuwamy słupków.
F3 · Delegowany
2.5/3 F3 · 1/5 F4
2027 · prognoza
Zapożyczone z tego, jak ocenia się samochody autonomiczne, i zastosowane do tego, jak powstaje oprogramowanie. Ciekawy skok to F3 → F4: od agentów, którym się deleguje, do fabryki, którą się kieruje.
F3 · you are here
Ludzie piszą każdą linię. Narzędzia kompilują, sprawdzają styl i narzekają. Fabryką jest klawiatura.
Autouzupełnianie robi się dobre. Model podpowiada kilka kolejnych tokenów, ale nic nie trafia na produkcję bez człowieka, który wpisze większość.
Agent pisze całe funkcje i pliki, a człowiek obserwuje każdy krok i zatwierdza każde polecenie. Jeden agent, jeden człowiek. Szybciej, ale nadal szeregowo.
Agent prowadzi zadanie od zgłoszenia do diffa. Człowiek przegląda wynik, a nie naciśnięcia klawiszy. Uwaga przenosi się z pisania kodu na opisywanie pracy i jej ocenę. Jeden inżynier prowadzi kilku agentów naraz w izolowanych obszarach roboczych.
Floty agentów planują, wdrażają, przeglądają i testują nawzajem swoją pracę. Ludzie wyznaczają kierunek, rozstrzygają wyjątki i odpowiadają za gust. Jednostką ludzkiej uwagi nie jest już pull request. Jest nią decyzja.
Na wejściu wynik, na wyjściu oprogramowanie. Ludzie określają intencję, ograniczenia i budżet. Fabryka sama się planuje, wydaje w sposób ciągły, monitoruje to, co wydała, i sama się wycofuje. Większość zmian scala się bez człowieka w pętli, a liczba incydentów nie rośnie.
Po części zapis, po części zakład. Dwa pierwsze punkty już się dzieją. Reszta jest opisana na tyle konkretnie, że da się w niej pomylić.
Pisanie kodu przestaje pochłaniać godziny inżynierów. Pochłania je czytanie. Zespoły, które w 2025 sięgnęły po równoległych agentów, uderzyły w ścianę pierwsze: dziesięciu agentów wyprodukuje przed obiadem więcej diffów, niż zespół uczciwie przejrzy do piątku.
Odpowiedź: agenci przeglądają agentów, a ludzie próbkują zamiast czytać wszystko. Zaufanie zdobywa się statystycznie, nie per diff.
Agenci recenzenci wychwytują podłożone regresje na równi z medianą ludzkich recenzentów w testach na ślepo.
Zakres obowiązków się przesuwa. Inżynierowie przestają być maszynistkami z gustem, a stają się dyspozytorami z gustem: dzielą pracę, kierują ją do flot, rozstrzygają konflikty między agentami, którzy dotknęli tego samego modułu.
Narzędzia traktujące agentów jak flotę, a nie jak okno czatu, stają się domyślnym interfejsem do bazy kodu.
Jeden inżynier utrzymuje 10 lub więcej równoległych nurtów pracy, a rozwiązywanie konfliktów scalania między gałęziami agentów samo jest w większości zautomatyzowane.
Niezawodność na długim horyzoncie przekracza próg. Praca zlecona o 18:00 jest gotowa do scalenia o 9:00 na tyle często, że rezygnacja z nocnej zmiany zaczyna przypominać zostawienie fabryki na biegu jałowym.
Konfiguracja środowiska, niestabilne testy i hydraulika poświadczeń — nudne tryby awarii, które zabijały uruchomienia bez nadzoru w 2025 — zostają w większości rozwiązane inżyniersko, a nie modelowo.
Uruchomienia bez nadzoru trwające 8 godzin lub dłużej kończą się sukcesem na większości rutynowych zgłoszeń, bez odblokowywania przez człowieka.
Pierwsze zespoły, te małe, wydają kod pisany głównie przez agentów bez czytania każdej linii, a ich wskaźniki defektów się trzymają. Nic mistycznego: warstwy przeglądu, kanarki, szybki rollback i nawyk pisania specyfikacji zamiast kodu.
Wszyscy spierają się, czy to się uogólnia. Ten spór jest znakiem, że poziom został osiągnięty.
Co najmniej jeden zespół, który da się wskazać z nazwy, w tym nasz, przechodzi wszystkie bramki F4 przez pełny kwartał i publikuje liczby.
Nie prognozujemy pełnej autonomii w 2026 ani 2027 roku. Uczciwe niewiadome: czy przegląd wykonywany przez agenta wytrzyma zderzenie ze złośliwą złożonością, czy specyfikacja może zastąpić czytanie kodu jako kotwica zaufania w skali i czy ekonomia mocy obliczeniowej utrzyma nocną zmianę taniej niż ludzie, których wspiera. F5 to pozycja w rubryce, byśmy rozpoznali go, gdy nadejdzie, a nie obietnica.
Nasza ocena na sierpień 2026, na podstawie własnego zespołu i zespołów, które uważnie obserwujemy. F3 jest w większości otwarte. F4 w większości zamknięte. Ta luka to właśnie praca do wykonania.
2 otwartych 3 częściowo 3 zamkniętychz 8 bramek F3 i F4
Rutynowe zgłoszenia bez interwencji w trakcie zadania
Standard dla dobrze zakreślonej pracy w izolowanych obszarach roboczych.
3+ równoległych nurtów pracy na inżyniera
Codzienna praktyka naszego zespołu i naszych najintensywniejszych użytkowników.
Większość scalonych PR-ów od agentów bez poprawek
Prawda dla rutynowej pracy, jeszcze nie dla trudnych refaktoryzacji.
Połowa scalonych zmian to kod agentów bez poprawek
Ludzie wciąż poprawiają lub mocno sterują większością scalonych diffów.
Przegląd agenta na równi z przeglądem ludzkim
Przegląd agenta wychwytuje realne błędy, ale nie ma jeszcze zaufania samodzielnie.
10+ równoległych nurtów pracy bez gubienia stanu
Możliwe w dobre dni. Koszt nadzoru wciąż rośnie zbyt szybko.
Nocne uruchomienia bez nadzoru, gotowe do scalenia nad ranem
Działa, gdy środowiska są czyste. Środowiska rzadko są czyste.
Od zgłoszenia do produkcji poniżej jednego dnia, mediana
Kolejki przeglądów i CI zjadają zyski, które dają agenci.
Superset to warsztat na przejście z F3 do F4: równolegli agenci w izolowanych obszarach roboczych, floty, które naprawdę da się nadzorować, i powierzchnia przeglądu dla kodu, którego nie napisano ręcznie.